Już odliczamy do startu platformy. Jest trochę stresu, bo wiemy, że oczekiwania mieszkańców są ogromne i mamy co robić – mówi Tomasz Czerwoniak, naczelnik Wydziału Spraw Społecznych i koordynator Nowosolskiego Budżetu Obywatelskiego

I trudno się dziwić. W Nowej Soli pomysły mieszkańców potrafią zaskakiwać, a Budżet Obywatelski na dobre wpisał się już w miejskie życie. Właśnie rusza druga odsłona. Nabór projektów do Budżetu Obywatelskiego 2027 rozpocznie się 28 sierpnia i potrwa do 11 września. Ale mieszkańcy już mogą przygotowywać się do startu.

Zegar już odlicza

Platforma internetowa została udostępniona dzisiaj (19 sierpnia). Można więc wcześniej zapoznać się z regulaminem, formularzami i zasadami składania projektów. Na stronie pojawił się również zegar odliczający czas do rozpoczęcia naboru. – Nie chcemy, żeby 28 sierpnia ktoś pierwszy raz wszedł na platformę i dopiero wtedy zastanawiał się, co właściwie trzeba zrobić. Chcemy dać mieszkańcom czas, żeby spokojnie zobaczyli, jak to wszystko działa – tłumaczy Czerwoniak. – 2 września zapraszam do Centrum Aktywności Społecznej przy ul. Kasprowicza 12. O godzinie 17.00 organizujemy spotkanie dla wszystkich zainteresowanych zgłoszeniem zadania – dodaje. W tegorocznej edycji mieszkańcy będą mogli zgłaszać zadania inwestycyjne oraz projekty związane z zazielenianiem miasta. Na pierwsze przeznaczono 400 tys. zł, a na projekty zielone 100 tys. zł.


fot. Nicole Bieńkowska i Tomasz Czerwoniak testują platformę do obsługi Nowosolskiego Budżetu Obywatelskiego

Jeden głos na inwestycję i jeden na zieleń

Jedną z największych zmian będzie sposób głosowania. W poprzedniej edycji mieszkaniec dysponował pulą głosów, którą mógł podzielić między kilka projektów. Teraz zasada będzie prostsza: jeden głos na zadanie inwestycyjne i jeden na projekt zielony. – Chcieliśmy uprościć system. Mieszkaniec nie będzie już musiał zastanawiać się, jak podzielić swoją pulę głosów – wyjaśnia Tomasz Czerwoniak.

Projekty zielone – nie tylko rośliny

Zmieniają się również zasady dotyczące projektów zielonych. W poprzedniej edycji skupiały się one przede wszystkim na roślinności. Teraz będzie można połączyć ją z infrastrukturą towarzyszącą, np. ławkami czy fontannami – oczywiście przy zachowaniu wymogów technicznych i regulaminowych. Wzrasta też maksymalna wartość pojedynczego projektu zielonego – z 25 do 50 tys. zł. – Podwoiliśmy maksymalną wartość projektu zielonego, bo chcemy dać mieszkańcom większe możliwości. Jeżeli ktoś ma dobry pomysł na konkretny kawałek miejskiej przestrzeni, może zrobić z niego coś więcej niż tylko posadzić kilka roślin – podkreśla naczelnik.

Wystarczy 20 podpisów

Każdy zgłoszony projekt musi uzyskać minimum 20 podpisów poparcia. Nie ma ograniczenia wiekowego. Potrzebna jest natomiast zgoda podpisana przez rodzica lub opiekuna – Budżet Obywatelski jest dla mieszkańców, również tych najmłodszych. Chcemy, żeby dzieci i młodzież również zobaczyły, że mogą mieć wpływ na to, jak wygląda ich miasto – zaznacza Czerwoniak. Dlatego w tym roku planowana jest mocniejsza promocja budżetu w szkołach i przedszkolach. W przypadku głosowania w imieniu dziecka przez rodzica konieczne będzie dołączenie odpowiedniej zgody.

Pomysł to dopiero początek

Przygotowując projekt, trzeba również realnie oszacować jego koszt. – Nie wystarczy wejść do internetu, znaleźć ławkę za tysiąc złotych i wpisać tysiąc złotych do kosztorysu – przestrzega Czerwoniak. Miasto musi bowiem uwzględnić m.in. wymagania dotyczące bezpieczeństwa, certyfikatów, atestów, przygotowania terenu i montażu. – Lepiej założyć trochę więcej niż później zorientować się, że projekt jest niedoszacowany – dodaje. Jeśli mieszkaniec nie zna numeru działki, na której chciałby zrealizować pomysł, może zwrócić się o pomoc do miasta. Informacji będzie można szukać w Wydziale Gospodarki Nieruchomościami, punkcie informacyjnym w Centrum Aktywności Społecznej oraz na miejskim portalu mapowym. Trzeba jednak pamiętać, że projekt musi być możliwy do realizacji na wskazanym terenie. W przypadku gruntów należących np. do wspólnot czy spółdzielni potrzebna będzie odpowiednia zgoda.

Urząd pomoże, ale projektu nie napisze

Urzędnicy deklarują pomoc przy formalnościach, ale nie będą wyręczać mieszkańców w tworzeniu projektów. – My możemy pomóc przejść przez regulamin, wyjaśnić formalności czy wskazać, czego brakuje. Ale pomysł i jego opis muszą być po stronie mieszkańca – mówi koordynator. Jeżeli we wniosku pojawią się braki, nie będzie to automatycznie oznaczało jego odrzucenia. Wnioskodawca będzie miał możliwość ich uzupełnienia.