Jeśli zdarzy Wam się w najbliższych dniach usłyszeć język czeski na ulicach Nowej Soli, niemal na pewno będą to członkowie kilkudziesięcioosobowej ekipy Braci Morawskich, którzy jak co roku przyjechali do Nowej Soli, by wziąć udział w najróżniejszych pracach porządkowo-remontowych.
Dziś spotkaliśmy tych młodych ludzi razem z naszymi pracownikami robót publicznych oraz pracownikami przedszkoli numer 6 (przy ulicy Kasprzaka) i 7 (ul. Drzewna), jak też podstawówki numer 1. Wszyscy razem pracowali przy miejskiej zieleni, malowali ogrodzenie oraz remontowali pomieszczenia służące przedszkolakom.
– Jest nam niezmiernie miło, że nasi przyjaciele z Czech kolejny raz odwiedzają Nową Sól i tak bezinteresownie, a przy tym profesjonalnie angażują się w różne prace na rzecz mieszkańców. Szczególnie dziękuję Josefowi Seda i jego rodzinie, którzy od 13 lat są łącznikiem pomiędzy nami, a Braćmi Morawskimi – podkreśla prezydent Beata Kulczycka.






* Bracia morawscy zwani także herrnhutami to spadkobiercy morawskiego husytyzmu. W Nowej Soli pojawili się w połowie XVIII wieku i zbudowali osiedle w rejonie obecnych ulic Wrocławskiej, Muzealnej i Wróblewskiego. Blisko 300-osobowa kolonia była samowystarczalna: bracia posiadali własny dom modlitwy, szpital, szkołę, aptekę, cmentarz, cegielnię, różnego typu warsztaty rzemieślnicze, sklepy itp. Dynamiczny rozwój kolonii zahamowany został podczas wojny siedmioletniej. Wojska rosyjskie spaliły kolonię, ale Czesi zaczęli ją odbudowywać kilka lat później. Powstał wówczas m.in. budynek ówczesnej świątyni (zbór), który w swojej zewnętrznej formie przetrwała do dziś (sala gimnastyczna przy ul. Wróblewskiego).
Więcej o tej historii pod adresem: http://archiwalna.nowasol.pl/index.php/bracia-morawscy





















