Jak co roku wraz z początkiem jesieni i pierwszymi opadającymi liśćmi ruszyła nasza wymierzona w szrotówka miejska akcja grabienia i utylizacji liści kasztanowców.

Jest to jedna z najprostszych i najtańszych metod zwalczania szkodnika, którego poczwarki wylęgają się właśnie w opadłych liściach.

– Skuteczna walka ze szrotówkiem uzależniona jest jednak od skali działania. Musi mieć ona masowy charakter, aby motyl nie przemieszczał się z jednego obszaru na drugi. Zgrabić i zebrać spod kasztanowca liście powinno się najlepiej od razu po ich opadnięciu, bowiem w ciągu kilkunastu dni larwy szrotówka wejdą pod ziemię, skąd wiosną wrócą na drzewa – wyjaśnia Wioleta Adamczyk z Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska.

Worki do zbiórki liści można pobrać w nowosolskim urzędzie w pokoju nr 208 w: poniedziałki w godz. 7.30-16.30, wtorki, środy i czwartki w godz. 7.30-15.30 oraz piątki w godz. 7.30-14.30. Zebrane liście (po wcześniejszym zgłoszeniu pod numer tel. 68 459 03 31 lub 68 459 03 39) odbierane będą przez firmy zajmujące się utrzymaniem czystości i porządku w mieście.

* Szrotówek kasztanowcowiaczek, maleńki motylek odkryty w Macedonii w 1985 r., opanował już niemal całą Europę. Gradacja tego owada, najdłuższa ze znanych w historii entomologii, nie ustępuje. Mimo wprowadzania coraz nowych sposobów walki z tym pasożytem, szrotówek jest wciąż w fazie ekspansji. Larwy szrotówka zżerają miękisz liści kasztanowców uszkadzając cały aparat asymilacyjny. Na jednym liściu potrafią utworzyć do 300 „min” – pustych korytarzy ogołoconych z tkanki. Ubytek zdrowych liści prowadzi do osłabienia drzew, powodując różne choroby, czasami doprowadzając nawet do uschnięcia. Liście kasztanowców opanowanych przez szrotówka brązowieją już w sierpniu, a w październiku opadają.