W ubiegłym tygodniu spotkaliśmy się w tym samym temacie z wojewodą lubuskim Markiem Cebulą, dziś kontynuowaliśmy budowanie gruntu pod pozytywne dla nas decyzje podczas wizyty Janusza Drozdy, lubuskiego komendanta Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie Wielkopolskim.
A mowa była oczywiście o potrzebie pozyskania finansowego wsparcia do, po pierwsze – zakupu nowego samochodu dla naszej Ochotniczej Straży Pożarnej Ratownictwa Wodnego, dwa – wykupienia magazynów, które chcemy przygotować na potrzeby prowadzenia działań związanych z zarządzaniem kryzysowym.
Samochód? To możliwe w przyszłym roku!
– To mała OSP, poza Krajowym Systemem Ratowniczo-Gaśniczym, ale z punktu widzenia miasta kluczowa, nie tylko przy okazji powodzi, bo angażują się w najróżniejsze działania. Bardzo trudno dostać na nią jakieś dofinansowanie, tymczasem potrzebują oni nowego samochodu. Myśleliśmy, że furtką będzie Fundusz Ochrony Ludności zarządzany przez wojewodę, natomiast wiemy już, że pieniądze te podzielić może tylko Państwowa Straż Pożarna – mówił Tomasz Sosnowski z Biura Ochrony Ludności, Obrony Cywilnej i Zarządzania Kryzysowego.
– W najbliższych miesiącach już nie będzie takiej możliwości, ale nie widzę przeszkód, żeby nie spróbować dopiąć takiej pomocy w przyszłym roku. Mamy czas na ustalenie szczegółów – zapowiedział komendant.






Czas na rozwój OSP RW
J. Drozda zwrócił uwagę, że warto, aby nowosolskie OSP spróbowało przyszłościowo rozwinąć się również w kierunku gaśniczym oraz wpisania do KSRG. Takie zmiany ułatwiłyby sięganie po dofinansowania.
– Aż szkoda, żeby 30-letnia jednostka nie wykorzystywała swojego potencjału i wszystkich umiejętności – mówił szef lubuskich strażaków.
Pomysł padł na podatny grunt. – Czasy są takie, że faktycznie to właściwy moment, aby spróbować to zrobić. OSP w Nowej Soli nie ma takich tradycji, ale można rozpocząć proces, który to zmieni. Jako samorząd jesteśmy na „tak”. Będziemy o tym rozmawiać i przekonywać, że zmierzanie w kierunku wpisania do KSRG jest słuszne – zadeklarowała prezydent Beata Kulczycka.
Szybko okazało się, że sami ochotnicy również widzą w tym swoją przyszłość, bo w drugiej części wizyty komendanta Drozda uczestniczyło już OSP RW wraz z Jarosławem Intkiem, prezesem zarządu Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Nowej Soli.
– Tak, jesteśmy za poszerzaniem formuły działań tutejszych ochotników. Kwestią kluczową dla rozwojowych zmian jest natomiast siedziba, bo tej na dziś OSP RW nie ma – mówił J. Intek.
Rozwiązanie tej kwestii może się niebawem jednak pojawić na horyzoncie. Jeśli Nowa Sól otrzyma wojewódzkie dofinansowanie na zakup magazynów, nie jest wykluczone, że również w tych nieruchomościach uda się przygotować przestrzeń dla ochotników.






Centrum Obronności Kryzysowej
Podobnie jak wojewoda, komendant wojewódzki PSP zobaczył dziś nie tylko planowane do zakupu magazyny, ale i obiekt, w którym prezydent Nowej Soli głęboko wierzy, że uda się przyszłościowo stworzyć Centrum Obronności Kryzysowej. – Miejscowości ościenne podczas powodzi potrzebowały naszej pomocy. To pokazało, czego w temacie zarządzania kryzysowego potrzebuje miasto i cały region. Pomysł utworzenia centrum wraz z magazynami wynika z realnej oceny sytuacji i jest wyzwaniem do wykonania, nie fanaberią – podkreślała prezydent B. Kulczycka.















