Wychowanek nowosolskiej Astry spełnił swoje pierwsze duże marzenie. Zdał testy, pokonał innych kandydatów i dołącza do Akademii Talentów Jastrzębskiego Węgla!
Gdy Antoni poszedł do pierwszej klasy, po krótszej przygodzie z piłką nożną, sam poprosił rodziców, aby zapisali go na treningi w siatkarskiej Astrze Nowa Sól, gdzie trafił do grupy prowadzonej przez Andrzeja Krzyśko. – W domu była piłka do siatkówki. Tata pokazał mi, jak się odbija i spodobało mi się to. Trenuję już szósty rok – opowiada 12-letni Antek, o którym można powiedzieć, że predyspozycje do tej dyscypliny otrzymał w genach.
Jego tata, Tomasz Szewczyk, uprawiał wyczynowo ten sport od 10. do 33. roku życia. – Grałem w drużynie, która występowała jeszcze pod szyldem Dozametu, natomiast nigdy nie sugerowałem Antkowi, żeby wybrał siatkówkę. Zawsze mówiłem, że powinien mieć pasję, ale równie dobrze mógłby uprawiać inny sport, nawet szachy. To była wyłącznie jego decyzja – zapewnia T. Szewczyk.
Dziś w sportowym cv Antoni może już sobie wpisać np. tytuł w wojewódzkich szkolnych mistrzostwach siatkówki. – Z kolei jako Astra dwa lata z rzędu uczestniczyłem w Mistrzostwach Polski w minisiatkówce. Teraz w lipcu na ponad 40 drużyn zajęliśmy dobre 22. miejsce – opowiada chłopak.
Okazuje się, że pomysł dostania się do akademii Jastrzębskiego Węgla, drużyny, która ma w swoim dorobku przede wszystkim 16 medali Mistrzostw Polski (w tym cztery złote) i cztery zdobyte na parkietach Ligi Mistrzów (po dwa srebrne i brązowe), zakiełkował w głowie Antka już w lutym 2025 roku.
– Niedługo wcześniej, bo w grudniu skończył 11 lat, dlatego gdy pokazał nam stronę internetową z informacją o testach dla talentów aspirujących o dostanie się do Jastrzębskiego, byliśmy z żoną w szoku. Pomyśleliśmy „ok, trzeba poczekać i sam o tym zapomni”, jednak tak się nie stało. Regularnie dopytywał, czy pojedziemy. Nie chcąc podcinać mu skrzydeł, zgodziliśmy się. Argumentów przeciw nie miałem szczególnie wtedy, gdy powiedział „tata, a gdyby to twoi rodzice mieli kiedyś taką możliwość, żeby ciebie zawieźć na takie testy, to nie chciałbyś spróbować?” – relacjonuje ojciec.
Pojechali. Był to nabór uzupełniający do 6. klasy skierowany w zasadzie wyłącznie do miejscowych chłopców z akademii – bez względu na wynik Antoni był za młody, żeby mógł zamieszkać w bursie. Nowosolanin nie odbiegał poziomem od rówieśników, dlatego otrzymał możliwość udziału w obozie Jastrzębskiego Węgla. Po jego zakończeniu trenerzy zasugerowali, aby wrócił za rok na kolejne testy, po których potencjalnie mógłby już zacząć naukę w 7. klasie w Jastrzębiu-Zdroju.
I dokładnie tak się teraz stało. A. Szewczyk był lepszy od około 20 chłopców z różnych stron Polski i razem z dwoma innymi rówieśnikami może przenieść się na Śląsk. – Dzięki testom sprzed roku nie miałem tremy. Zarówno po ćwiczeniach zwinnościowych, jak i technicznych czułem się pewnie – mówi Antoni, który już 2 sierpnia dołączy do nowych kolegów. Przed nim najpierw obóz na miejscu – w Jastrzębiu-Zdrój, drugi w Mrzeżynie, pod koniec sierpnia zaledwie cztery dni w domu, a od 1 września nauka i trenowanie w nowym miejscu, gdzie powinien zostać do końca szkoły średniej. Rodzice z pewnością będą go odwiedzać częściej niż on sam będzie miał możliwość przyjechania do Nowej Soli.
– Oswoiliśmy się już z tą myślą. Pomogło, gdy zobaczyliśmy pod jak świetną opieką będzie i w jak przygotowanym do rozwoju sportowego i nauki miejscu zostanie – mówi T. Szewczyk. Antek z kolei nie kryje, że będzie tęsknił za rodzicami i kolegami, ale jest dobrej myśli, bo chce spełnić swoje marzenia o grze w reprezentacji i klubie z PlusLigi lub w lidze włoskiej.
Grzegorz Boruszewski, prezes Astry Nowa Sól: – Jesteśmy bardzo dumni z Antka. Toms Młodzieżowa Akademia Siatkarska Astra Nowa Sól dopiero staje się miejscem, w którym młodzież będzie miała najlepsze warunki do rozwoju i rywalizacji. Nie mam wątpliwości, że idziemy w bardzo dobrym kierunku i wzorujemy się na najlepszych – jak Trefl czy właśnie Akademia Talentów JW. Nowa Sól to będzie wspaniałe miejsce dla młodych siatkarzy. Akademia JW już jest takim miejscem, dlatego Antek będzie miał tam najlepsze możliwości rozwoju. Gratulujemy serdecznie jemu, jego rodzicom i trenerowi Krzyśko. Po cichu liczymy na to, że Antek za kilka lat do nas wróci, bo robimy wszystko, żeby miał dokąd wracać i z kim dzielić się wiedzą i doświadczeniem zdobytym w jednej z najlepszych siatkarskich młodzieżowych akademii na świecie!

Antoni Szewczyk najlepiej czuje się na pozycji przyjmującego, dlatego jego idole to np. T. Fornal, W. Leon czy B. Kwolek
Co słychać u Koliberków?
Powoli, ale zbliża się start nowego sezonu Astry Nowa Sól, która będzie rywalizować w Grupie III 2. Ligi. O seniorach, jak i o Akademii Toms MAS Astra, obszerny komentarz przekazał nam Michał Piętosa, nowy specjalista od marketingu w klubie
Toms MAS Astra wchodzi w nowy sezon z jasno określoną wizją rozwoju. Naszym celem jest budowa klubu, który będzie ważnym punktem na sportowej mapie regionu: ambitnego, stabilnego i atrakcyjnego zarówno dla zawodników, jak i kibiców. Akademia staje się miejscem, w którym młodzi sportowcy otrzymują wysokiej jakości edukację i wychowanie przez sport, a jednocześnie rozwijają się w oparciu o profesjonalny system szkolenia. Obok trenerów siatkówki z zawodnikami pracować będą również trenerzy przygotowania motorycznego, psychologowie sportu oraz specjaliści odpowiedzialni za wszechstronny rozwój młodzieży. Tworzymy środowisko, w którym rozwój sportowy i osobisty idą w parze. Chcemy, aby każdy zawodnik miał dostęp do wiedzy, narzędzi i opieki, które jeszcze do niedawna były zarezerwowane głównie dla profesjonalnego sportu.
Naturalnym zwieńczeniem pracy Akademii będzie pierwsza drużyna, występująca w II lidze. W jej składzie zobaczymy wielu zawodników związanych z Nową Solą – zarówno wychowanków Akademii, jak i absolwentów, którzy po latach wracają do rodzinnego miasta, by ponownie reprezentować jego barwy. Trzon zespołu uzupełnią ambitni, pracowici i zdeterminowani zawodnicy z innych części Polski, którzy zdecydowali się dołączyć do naszego projektu i wspólnie walczyć o rozwój drużyny oraz kolejne sportowe cele. Wierzymy, że połączenie lokalnej tożsamości z nową energią i doświadczeniem będzie jednym z największych atutów zespołu w nadchodzącym sezonie.
Sylwetki trenerów i zawodników sukcesywnie prezentujemy w mediach społecznościowych. Pokazujemy nie tylko ludzi tworzących nasz klub, ale również Nową Sól, jej klimat, potencjał i miejsca warte odwiedzenia. Chcemy, aby Astra była ambasadorem miasta i zachęcała kolejne osoby do poznawania naszego regionu.
Nowy sezon oznacza także nową jakość organizacji meczów. Każde spotkanie pierwszej drużyny ma być sportowym wydarzeniem, które przyciągnie całe rodziny i stworzy wyjątkową atmosferę na trybunach. Już dziś zachęcamy dotychczasowych oraz nowych kibiców do śledzenia naszych kanałów informacyjnych, ponieważ przygotowujemy wiele atrakcji i inicjatyw towarzyszących rozgrywkom.
Klub nie zapomina również o młodzieży, która chciałaby dopiero rozpocząć swoją przygodę z siatkówką. W sobotę 25 lipca, o godzinie 10.00 na boiskach plażowych przy Stadionie Miejskim odbędzie się turniej dla chłopców w wieku 11–14 lat, którzy dotychczas nie trenowali siatkówki. Rywalizacja będzie odbywać się w parach rodzinnych: syn z mamą lub syn z tatą. Na zwycięzców czeka wyjątkowa nagroda: bezpłatny udział w obozie przygotowawczym do sezonu oraz możliwość kontynuowania treningów w Akademii Toms MAS Astra.
Nadal trwają również zapisy na obóz sportowy w Wałbrzychu oraz do grup naborowych Akademii. Program dziesięciodniowego obejmuje: trening motoryczny, zajęcia z psychologiem sportu, warsztaty z trenerem samoobrony oraz spotkania poświęcone higienie cyfrowej. Chcemy uczyć młodych ludzi świadomego korzystania z nowych technologii, tak aby telefony, tablety i komputery były narzędziem wspierającym ich rozwój, a nie czymś, co przejmuje nad nim kontrolę.
Wierzymy, że przed Toms MAS Astrą bardzo ważny sezon. Budujemy klub oparty na profesjonalizmie, konsekwencji i odpowiedzialności za rozwój młodych ludzi. Chcemy, aby Astra była miejscem, do którego młodzież przychodzi nie tylko po to, by zostać lepszym siatkarzem, ale również bardziej świadomym, pewnym siebie i wartościowym człowiekiem.










