– Jeden rząd latarni przy ul. Muzealnej na odcinku od Wróblewskiego do Parku Odra to za mało – uważa pan Bogdan Wyrwik. Sprawdzamy, czy są możliwości, aby coś w tej kwestii zrobić
Nasz czytelnik zwrócił uwagę, że chociaż przy ulicy Muzealnej, a dokładnie na końcowym jej odcinku prowadzącym do skrzyżowania z ul. Wrocławską, świeci rząd lamp, to dają one za słabe światło, żeby czuć się tam po zmroku komfortowo.
– Od strony kamienic też powinny być latarnie. Światło tych istniejących jest za słabe i nasza strona chodnika w zasadzie jest w półmroku. Czytałem, że willa w parku zmieni się w szkołę muzyczną, będzie więc tędy chodzić więcej dzieci. Ten problem, jesienią i zimą, będzie więc tym mocniej zauważalny – twierdzi pan Bogdan Wyrwik.
Sprawdziliśmy, czy są jakieś widoki na to, aby tę część ulicy doświetlić. – Na dziś nie ma takiego tematu – mówi jednak Andrzej Kośmidek z Wydziału Dróg w magistracie i tłumaczy, że jest to dużo bardziej skomplikowane, niż mogłoby się wydawać.
– Koszt postawienia zaledwie jednej latarni to wraz z koniecznym projektem budowlanym nawet do 25 tys. zł, dlatego miasto ze środków własnych praktycznie nie wykonuje takich inwestycji. Latarnie stawia się za pieniądze pozyskane z dedykowanych programów i przy okazji przebudowy czy budowy jakiejś drogi, bo wtedy jest to wliczone w tzw. koszty kwalifikowane pokrywane przez dofinansowanie. A Muzealna takiej modernizacji nie wymaga – mówi Kośmidek.
– Warto też mieć na uwadze, że o miejscu ustawienia lamp decydują warunki techniczne, w tym potencjalne kolizje np. z innymi mediami. Liczbę latarni i siłę światła ustalają w oparciu o kwestie bezpieczeństwa w ruchu drogowym i inne przepisy niezależni fachowcy – wyjaśnia urzędnik.
Mimo to, pewne, nomen omen światełko w tunelu, że we wskazanym miejscu będzie w przyszłości jaśniej, istnieje. – Nowa Sól jest cały czas na etapie wymiany oświetlenia tradycyjnego sodowego na ledowe, które ma chłodniejszą barwę i może być jaśniejsze. Muzealne potencjalnie też to czeka, jednak trzeba pamiętać, że to ulica o zabytkowym charakterze, co zawsze podnosi koszty zmian, np. koszty wymiany opraw – mówi A. Kośmidek.










