Poranek na ulicy Młodych. Ruch jeszcze nie jest duży, ale wystarczający, by wzbudzić niepokój. Wąska jezdnia, ograniczona widoczność na zakręcie, brak wydzielonego miejsca dla pieszych. Tędy codziennie przechodzą dzieci – uczniowie Szkoły Podstawowej nr 5. W powiecie deklarują, że sytuacja będzie poprawiona
To nie jest droga miejska, i to kluczowa informacja w tej sprawie. Ulica Młodych znajduje się w zarządzie powiatu, co oznacza, że to właśnie starosta nowosolski odpowiada za jej stan i ewentualną budowę chodnika. Miasto może wspierać działania, ale decyzja i realizacja należą do zarządcy drogi. A potrzeba jest pilna. – Do „Piątki” uczęszcza 200 uczniów, z czego duża część dochodzi pieszo. To dzielnica domków jednorodzinnych, rozproszona, więc dzieci mają do szkoły kawałek. Chodzą, jeżdżą rowerami. Właśnie tą drogą – mówi dyrektor szkoły, Beata Miniach.
Na miejscu trudno mieć wątpliwości. Wąska jezdnia, brak chodnika i ograniczona widoczność – szczególnie na zakręcie, gdzie wysoki mur i drzewa skutecznie zasłaniają to, co dzieje się dalej. Dla dzieci to codzienna droga do szkoły. Dla kierowców – odcinek wymagający szczególnej ostrożności.
– Każdy, kto tędy idzie albo jedzie, widzi, że brakuje chodnika. Miejsca, gdzie można bezpiecznie się schronić, kiedy nadjeżdża samochód – podkreśla dyrektor.
Temat nie jest nowy. Mieszkańcy, szkoła i samorządowcy wracają do niego od lat. – Temat był już wielokrotnie poruszany, pisma trafiały do zarządu dróg. Dziś widzimy światełko w tunelu. Jeśli zaczniemy działać szybko, to cel jest osiągalny – dodaje Miniach.
Radny miejski Andrzej Dykta (FNW) również nie kryje, że sprawa ma długą historię. – Uczęszczałem do tej szkoły i zawsze był tu kłopot. Jako dziecko nie zwracałem na to uwagi, ale dziś widzę, jak bardzo to miejsce jest niebezpieczne – mówi.
Jak zaznacza, problem jest bardzo konkretny. – Nie ma pasa dla pieszych, czyli de facto chodnika. A auta jeżdżą tędy regularnie – także dowożą dzieci. To paradoks, który generuje ryzyko – zaznacza. Co ważne, przestrzeń pod inwestycję istnieje. Wzdłuż drogi znajduje się pas zieleni, który można przeznaczyć na chodnik. Szkoła deklaruje współpracę przy rozwiązaniach technicznych.
– Jesteśmy po rozmowach ze starostwem. W kwietniu planowana jest wizja lokalna, już taka robocza, techniczna. Chcemy, żeby powstał projekt i konkretny plan działania – zapowiada radny.
W sprawę włączyły się także władze miasta. Wiceprezydent Nowej Soli, Tomasz Twardowski, rozmawiał ze starostą. Efekt tych rozmów jest konkretny – starosta potwierdził, że w planach na ten rok jest budowa chodnika przy ul. Młodych. To deklaracja, na którą mieszkańcy czekali od dawna. Dla rodziców najważniejsze jest bezpieczeństwo dzieci, a dziś droga do tej szkoły wymaga od nich nie tylko codziennej dyscypliny, ale i ostrożności, która nie zawsze idzie w parze z wiekiem.












