Dlaczego wyniki egzaminu ósmoklasisty z matematyki od lat budzą znacznie większy niepokój niż rezultaty z języka polskiego? Zdaniem Grzegorza Königsberga, dyrektora CKZiU „Elektryk”, problem nie leży w tym, że uczniowie „nie mają głowy do matematyki”. Kłopot zaczyna się dużo wcześniej – wtedy, gdy dziecko nie zrozumie podstaw matematycznego języka

– Matematyka jest jak język. Jeżeli ktoś nie nauczy się jego alfabetu i gramatyki, to później wszystko staje się niezrozumiałe – mówi dyrektor. Aby zobrazować swój sposób myślenia, Grzegorz Königsberg sięga po nietypowe porównanie. Odtwarza z telefonu piosenkę w języku słowackim. – To jest właśnie przykład, że jak uczeń nie załapie podstaw, to matematyka brzmi dla niego jak język obcy. Niby coś rozumiemy – jakieś pojedyncze słowa tej piosenki, „miło”, „kochanie” – ale całości już nie. Nie znamy zasad, więc nie potrafimy zrozumieć przekazu. Z matematyką jest tak samo – mówi. Jak podkreśla, wielu uczniów potrafi zapamiętać wzór, ale nie rozumie znaczenia pojęć takich jak procent, proporcja czy jednostka. – Jedno niezrozumienie blokuje kolejne działanie. Jeśli ktoś nie opanuje matematyki w odpowiednim momencie, później narasta lawina problemów.

Egzamin pokazuje coś więcej niż średnią

Analizując tegoroczne i wcześniejsze wyniki egzaminów ósmoklasisty, dyrektor zwraca uwagę, że matematyka ujawnia ogromne różnice pomiędzy uczniami. W przypadku j. polskiego większość wyników skupia się wokół średniej. Matematyka wygląda zupełnie inaczej. – Mamy grupę uczniów bardzo zdolnych, ale z drugiej strony są dzieci, które osiągają 16, 20 czy 24 procent. W 2023 roku najczęściej powtarzającym się wynikiem było zaledwie 20 procent. To pokazuje skalę problemu. Dlatego – jego zdaniem – sama średnia niewiele mówi o rzeczywistej kondycji edukacji. – Załóżmy, że jedna osoba zarabia 20 tysięcy, a druga 4 tysiące. Średnia wynosi 12 tysięcy, ale nie opisuje rzeczywistej sytuacji żadnej z nich. Podobnie jest z wynikami egzaminów. Nie wystarczy patrzeć na średnią. Trzeba zobaczyć, ilu uczniów zostaje z tyłu – wyjaśnia.

Luki zostają na lata

Dyrektor zwraca uwagę na problem, który obserwuje już na etapie rekrutacji do szkół ponadpodstawowych. Do techników trafiają uczniowie z bardzo słabymi wynikami z matematyki, ponieważ wysokie rezultaty z języka polskiego czy angielskiego pozwalają im zdobyć wystarczającą liczbę punktów. – Uczeń może mieć 23 procent z matematyki, ale dzięki dobrym wynikom z innych przedmiotów dostaje się do technikum. A przecież w technikum matematyka jest potrzebna praktycznie przez cały cykl nauki. Bardzo trudno później nadrobić kilkuletnie zaległości – tłumaczy.

Powyżej średniej, ale wciąż niepokojąco

To zjawisko potwierdzają również wyniki międzynarodowego badania PISA (Programme for International Student Assessment), prowadzonego przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD). Badanie sprawdza, jak piętnastolatkowie radzą sobie z praktycznym wykorzystaniem wiedzy z matematyki, czytania i nauk przyrodniczych. Polska nadal wypada lepiej od średniej krajów OECD. W ostatnim badaniu uczniowie uzyskali 489 punktów z matematyki, podczas gdy średnia OECD wyniosła 472 punkty. Jednak – jak zauważa Königsberg – sam wynik nie oddaje pełnego obrazu. – Jeszcze kilka lat temu Polska osiągała około 520 punktów i należała do ścisłej światowej czołówki. Dzisiaj nadal jesteśmy powyżej średniej OECD, ale wyraźnie osłabliśmy. Do pogorszenia wyników mogły przyczynić się skutki pandemii i długiego okresu nauczania zdalnego, jak i zmiany strukturalne w polskim systemie edukacji – mówi.

Badacze podkreślają jednak, że wpływu tych czynników nie można jednoznacznie od siebie oddzielić. Liderami pozostają kraje azjatyckie oraz Estonia. Singapur osiągnął około 575 punktów, Japonia 536, Estonia 510, a Szwajcaria 508 punktów. Niepokojące są również dane dotyczące poziomów umiejętności. Jeszcze w 2018 roku około 15 procent polskich uczniów osiągało najwyższe, piąty i szósty poziom kompetencji matematycznych. Cztery lata później odsetek ten spadł do około 9 procent. Jednocześnie coraz więcej uczniów znajduje się na najniższych poziomach umiejętności. Uczniowie znajdujący się poniżej drugiego poziomu umiejętności, a więc nieosiągający minimalnego poziomu biegłości matematycznej, stanowią około 10 procent uczniów liceów, 23 procent uczniów techników i 66 procent uczniów szkół branżowych. Tę grupę można określić jako szczególnie zagrożoną wykluczeniem matematycznym.

– To pokazuje, że bardzo duża grupa młodych ludzi rozpoczyna naukę zawodu bez opanowania podstaw. A przecież współczesny elektryk, mechanik czy automatyk każdego dnia analizuje dane, wykonuje obliczenia i podejmuje decyzje na podstawie liczb – zauważa Königsberg.

Problemem jest również zbyt abstrakcyjne nauczanie. Dlatego w nowosolskim „Elektryku” nauczyciele starają się odwoływać do codziennych sytuacji. – Wyobraźmy sobie, że chcemy pomalować pokój. Musimy zmierzyć ściany, odjąć powierzchnię okien, doliczyć wnęki, sprawdzić wydajność farby, przeczytać zalecenia producenta i zdecydować, ile opakowań kupić. Nie kupimy 200 litrów farby, bo to bez sensu, ale nie kupimy też pięciu, jeśli istnieje ryzyko, że zabraknie. To właśnie jest matematyka. Nie samo liczenie, ale umiejętność wykorzystania danych do podjęcia rozsądnej decyzji.

Na koniec Königsberg zwraca uwagę na jeszcze jedną kwestię – odpowiedzialność szkoły. – O sile klasy nie stanowi trzech najlepszych uczniów. O jej jakości świadczy najsłabsze ogniwo. Jeżeli moi uczniowie nie zdają matury, to znaczy, że jako dyrektor nie znalazłem odpowiedniego sposobu, by im pomóc. Naszym zadaniem jest przygotować każdego młodego człowieka do życia. Nawet jeśli nie zostanie matematykiem, powinien umieć policzyć koszt remontu, powierzchnię pokoju czy ilość potrzebnej farby – komentuje. Jego zdaniem równie ważna jest zmiana podejścia do popełniania błędów. – Nie można powiedzieć uczniowi tylko: „źle zrobiłeś”. Trzeba znaleźć moment, w którym przestał rozumieć matematyczny język. Dopiero wtedy można skutecznie mu pomóc.

Analiza wyników egzaminu ósmoklasisty pokazuje więc, że największym wyzwaniem nie jest już wyłącznie podnoszenie średnich wyników, ale ograniczanie liczby uczniów, którzy gubią się na samym początku matematycznej drogi. Bo – jak przekonuje dyrektor „Elektryka” – matematyka nie jest sztuką liczenia. Jest językiem, którym opisujemy otaczający nas świat.

Marta Czerniawska, dyrektor SP nr 2 im. M. Konopnickiej z Oddziałami Integracyjnymi:

– Na sukces naszej szkoły złożyło się wiele elementów. Przede wszystkim ogromne zaangażowanie uczniów, profesjonalizm nauczycieli oraz wsparcie rodziców. Od lat stawiamy na indywidualne podejście do każdego dziecka. Analizujemy jego możliwości i postępy, a lekcje prowadzimy tak, aby każdy uczeń – zarówno szczególnie uzdolniony, jak i wymagający dodatkowego wsparcia – mógł rozwijać swój potencjał. Budujemy atmosferę wzajemnego szacunku, bezpieczeństwa i wiary we własne możliwości. Myślę, że właśnie to przełożyło się na wynik, który jest nie tylko najlepszy w Nowej Soli, ale również wyższy od średniej krajowej. Od lat obserwuję, że uczniowie z zachodniej części Polski, w tym z województwa lubuskiego, osiągają statystycznie słabsze rezultaty niż ich rówieśnicy z innych regionów. To oczywiście moje wieloletnie obserwacje jako nauczyciela i dyrektora, a nie wyniki badań. Wydaje mi się jednak, że duże znaczenie ma motywacja do nauki. W naszym regionie rynek pracy i bliskość granicy sprawiają, że młodzi ludzie nie zawsze odczuwają tak silną presję zdobywania wykształcenia, jak w innych częściach kraju. Tym bardziej cieszy mnie sukces naszych uczniów, bo pokazuje, że dzięki systematycznej pracy, odpowiedniemu wsparciu i zaangażowaniu można osiągać bardzo dobre wyniki.

Paweł Juckiewicz, naczelnik Wydziału Oświaty:

– Analizując tegoroczne wyniki egzaminu ósmoklasisty, trzeba zauważyć, że województwo lubuskie ponownie znalazło się w końcowej części ogólnopolskiego rankingu. Z języka polskiego zajęło 13. miejsce, z języka angielskiego również 13., natomiast z matematyki – ostatnie, 16. miejsce. W przypadku języka angielskiego różnice pomiędzy województwami są stosunkowo niewielkie, jednak w języku polskim i matematyce rozpiętość wyników jest już znacznie większa. Na tym tle wyniki nowosolskich szkół należy ocenić jako przeciętne. Średni rezultat uczniów z języka polskiego wyniósł 58,65 proc., podczas gdy średnia krajowa osiągnęła 65 proc. Oznacza to różnicę około 6,5 punktu procentowego. Podobna sytuacja występuje w matematyce – nowosolscy ósmoklasiści uzyskali średnio 48,46 proc., przy średniej krajowej wynoszącej 55 proc. Trzeba jednak pamiętać, że województwo lubuskie było w tym roku najsłabsze w kraju właśnie z matematyki, dlatego wyniki Nowej Soli wpisują się w regionalny obraz. Nasze wyniki są niższe od średniej krajowej, ale na tle województwa można je ocenić jako średnie. To jednak nie oznacza, że temat jest zamknięty. Przed nami szczegółowa analiza zarówno w Wydziale Oświaty, jak i w poszczególnych szkołach. Chcemy dokładnie sprawdzić, które zadania sprawiły uczniom największe trudności i wyciągnąć z tego wnioski do pracy z kolejnymi rocznikami. Tylko w ten sposób można systematycznie eliminować słabsze obszary i poprawiać wyniki w przyszłości.

Egzamin kl. 8 w 2026 r., wyniki (%)

Rok/ staninGmina Nowa Sól – Miasto – język polskiGNS-MPowiatWoj.Kraj
SP 1SP 2SP 3SP 5SP 6SP 8
202654,7565,2352,0558,2460,8159,17  58,6559,16265
Stanin352444
Rok/ staninGmina Nowa Sól – Miasto – matematykaGNS-MPowiatWoj.Kraj
SP 1SP 2SP 3SP 5SP 6SP 8
202643,0758,8739,6341,5751,9848,85  48,4644,964955
Stanin363354
Rok/ staninGmina Nowa Sól – Miasto – język angielskiGNS-MPowiatWoj.Kraj
SP 1SP 2SP 3SP 5SP 6SP 8
202666,1469,0763,0771,3969,6672,13  68,9167,327073
Stanin454555